Menu

Rozmyślania o rzeczywistości

czyli rozważania o współczesności, świecie, człowieku - jego życiu i duszy

Kilka słów o miłości

maja1199

Temat na artykuł może jest banalny i oczywisty, ale uważam, że o miłości powinno mówić się dużo, jest ona ważna.

No dobra, ale skoro miłość jest uczuciem towarzyszącym nam na każdym kroku życia, to dlaczego są ludzie, którzy nie kochają? Nie chcą, nie potrafią, czy uważają, że nie jest to potrzebne? Miłość jest przecież uczuciem, które daje sens i cel w naszym życiu. Każdy, kto doświadczył jej chociaż raz wie, jak bardzo miłość podnosi i sprawia, że chce się żyć. Skoro każdy potrafi kochać, to dlaczego jest tak trudno to robić? Uważam, że miłość jest uczuciem silniejszym niż nienawiść i potrafi uleczyć każdą krzywdę. Człowiek który nie kocha, sprawia sobie sam krzywdę. Kochać, znaczy wybaczyć, sobie oraz wszystkim, którzy skrzywdzili. W eseju na zajęciach z praktycznej stylistyki na temat miłości napisałam cyt. "Bez miłości czujemy się niepotrzebni, nieważni a nawet obojętni wobec świata. Gdy rozumiemy miłość, potrafimy zrozumieć także drugiego człowieka i chcemy mu pomóc. [...] Miłość potrzebuje pielęgnacji i troski, aby mogła w pełni zaspokoić ludzkie serce. Weźmy pod uwagę fakt, że na świecie jest coraz mniej ludzi ganiących za prawdziwą miłością. Ludzie wolą brnąć do tego co przyziemne - łatwiejsze i wygodniejsze. Nie dbają o piękno i potrzeby serca bo uważają, że materialność dostarczy im pełnię szczęścia." 

Znalazłam kiedyś obrazek z cytatem księdza Jana Kaczkowskiego, brzmi on następująco: "Często słyszę pytanie: czy łatwiej umiera się wierzącym, czy niewierzącym? O wiele łatwiej umiera się tym, którzy kochali albo byli kochani."

To prawda. To nie poglądy, wykształcenie czy pochodzenie czynią z nas ludzi. Być człowiekiem to przede wszystkim kochać drugiego. Kiedy kochamy, takie czynności jak wsparcie i pomoc wynikają z wypływającej miłości i dobroci serca. Wyobraźmy sobie człowieka, który przez całe życie był niewierzący, ale kochał i pomagał, oraz wyobraźmy sobie osobę, która całe życie co tydzień siadała w pierwszej ławce w kościele a na co dzień siała nienawiść i odpychała wszystkich. Który człowiek pod koniec swojego życia będzie czuł się spełniony? 

 Wiara owszem, jest czymś ważnym, ale czymże jest wiara bez miłości? Uważam, że wszystko co czynimy w imię miłości ma sens. Każde dobre słowo, uczynek i westchnienie w imię miłości jest czymś głębszym. A może działając na tej zasadzie, oddajemy nawet komuś cząstkę siebie? Każde dobro zaoferowane drugiemu zostaje zapamiętane i być może kiedyś odwzajemnione. Dlatego warto kochać i dzielić się dobrem z innymi.

Pozdrawiam :)

© Rozmyślania o rzeczywistości
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci